°C

Pożegnanie Ireny Szewińskiej

Fot. Pixabay
 

W Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie pożegnano Irenę Szewińską, multimedalistkę olimpijską i wielokrotną lekkoatletyczną rekordzistkę świata. W mszy pogrzebowej wzięli udział członkowie rodziny zmarłej mistrzyni, przyjaciele, olimpijczycy oraz przedstawiciele władz państwa i ruchu olimpijskiego. 

Prezydent Andrzej Duda podkreślił, że dla jego pokolenia Irena Szewińska była „polskim sportem od zawsze”. „To było jedno z tych sportowych nazwisk, które słyszeliśmy najczęściej, jak zakodowane, jak hasło wywołujące skojarzenie o polskim sporcie” – mówił prezydent, wyliczając sukcesy Ireny Szewińskiej – 7 medali olimpijskich, 13 krążków na mistrzostwach Europy i wielokrotne rekordy świata. Andrzej Duda nazwał zmarłą multimedalistkę „królową królowej sportów”. „W stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości żegnamy sportowca stulecia” – zaznaczył prezydent. 

W homilii biskup Marian Florczyk, delegat Konferencji Episkopatu Polski do spraw duszpasterstwa sportowców, zaznaczył, że w swoim życiu Irena Szewińska podjęła walkę z czasem. „Czas ziemski już jej nie obowiązuje, jest na innej arenie, już w innej czasie, innej przestrzeni. Tam jest czas miłości a nie współzawodnictwa” – mówił duchowny. Biskup Florczyk dodał, że swoimi sukcesami Irena Szewińska budowała „ducha radości i nadziei w polskich duszach”. „Opuściła bieżnię pełna blasku lśniących medali” – powiedział hierarcha. 

W uroczystościach biorą również udział sportowcy, którzy razem z Ireną Szewińską reprezentowali Polskę na igrzyskach olimpijskich. Edward Skorek, siatkarski złoty medalista z Montrealu wspominał mistrzowski bieg Ireny Szewińskiej sprzed 42 lat. 
„To były dla polskiego sportu igrzyska wyjątkowe, zdobyliśmy tam bardzo dużo medali. Nasze występy zostały zapamiętane tu w Polsce, ale i na świecie na wieki. Wynik Ireny Szewińskiej na 400 metrów był praktycznie ponadczasowy, kończyła samotnie, dobiegając do mety z przewagą 10 metrów” – mówił siatkarski mistrz olimpijski. 

Redaktor Maciej Petruczenko z „Przeglądu Sportowego” zwrócił uwagę, że Irenę Szewińską wyróżniały przede wszystkim niespotykana wszechstronność i wielki talent. „Ustanawiała rekordy świata od 60 do 400 metrów – 60, 100, 200, 300 i 400 metrów – tego nie był w stanie zrobić ani Usain Bolt, ani Wilma Rudolph, ani Carl Lewis” – powiedział dziennikarz. 

Specjalnością Ireny Szewińskiej były biegi sprinterskie i skok w dal. Zdobyła 7 medali olimpijskich, w tym 3 złote, trzynastokrotnie była medalistką mistrzostw Europy w hali i na otwartym stadionie. Ośmiokrotnie poprawiała indywidualne rekordy świata, dwukrotnie w drużynie. Po zakończeniu kariery przez 12 lat pełniła funkcję prezesa Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, a od 1998 roku była także członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.

Irenę Szewińską w 1974 roku United Press International wybrał najlepszym sportowcem globu. W 1998 roku, w plebiscycie „Polityki”, „Przeglądu Sportowego” i „Tempa” została uznana za postać numer jeden w polskim sporcie XX wieku. Cztery razy wygrała plebiscyt „Przeglądu Sportowego” na Dziesięciu Najlepszych Sportowców Polski. Siedmiokrotnie triumfowała w rankingu Złote Kolce. W 2016 roku została odznaczona Orderem Orła Białego przez prezydenta Andrzeja Dudę. 

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka

Polub naszą stronę na Facebooku