°C

Protest medyków. Rząd próbuje rozmawiać, a pośrednik rekrutuje do pracy w Niemczech

Fot. PAP/Radek Pietruszka
 

Jak informuje portal WP.pl, przedstawiciele niemieckich szpitali próbują zagospodarować protest medyków i znaleźć chętnych do pracy w niemieckich szpitalach. W rozmowie z portalem pośrednik pracy z Gorzowa przekonuje, że "polski rząd szybko nie zadba o podwyżki, więc po co czekać".

Rozmowy to jedyna metoda, abyśmy doszli do jakiegoś porozumienia. Cieszę się, że ze środowiskiem ratowników medycznych się spotykamy i rozmawiamy. Tego nie ma z pozostałymi przedstawicielami Komitatu Protestacyjnego - powiedział we wtorek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Jak relacjonuje WP.pl, przedsiębiorca z Gorzowa, który prowadzi firmę pośrednictwa pracy od niedawna, aktywnie rekrutuje wśród niezadowolonych medyków z białego miasteczka. Jak deklaruje, pielęgniarka z Polski może na początek zarabiać dzięki jego ofercie około 2700 euro miesięcznie. Choć jak mówi rozmówca WP.pl, stawki mają zależeć od poziomu wykształcenia i rangi szpitala.

WP.pl zauważa, że deklarowane w ofertach agencji rekrutacyjnych stawki są jednak poniżej obecnych średnich zarobków niemieckich pielęgniarek. Według danych niemieckiego portalu Stepstone z maja 2021 roku, średnia płaca pielęgniarki wynosi w Niemczech 3800 euro brutto miesięcznie.

Tymczasem, jak powiedział we wtorek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska:

„Rozmowy to jedyna metoda, abyśmy doszli do jakiegoś porozumienia. Cieszę się, że ze środowiskiem ratowników medycznych się spotykamy i rozmawiamy. Tego nie ma z pozostałymi przedstawicielami Komitatu Protestacyjnego, który jest w tej chwili w białym miasteczku.”

– powiedział wiceminister.

Wiceminister Kraska w wywiadzie dla Telewizji Republika zapewnił, że kierownictwo resortu systematycznie rozmawia z przedstawicielami środowiska ratowników medycznych i pracodawców o zmianach w Państwowym Ratownictwie Medycznym. Dodał, że rozmowy te dotyczą również postulatu wzrostu wynagrodzeń ratowników. Termin kolejnego takiego spotkania wyznaczono za tydzień.

W sobotę odbył się ogólnopolski protest medyków. Bezpośrednio po zakończeniu manifestacji w pobliżu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie rozstawiono „Białe Miasteczko 2.0”.

We wtorek przedstawiciele komitetu protestacyjno-strajkowego nie pojawili się spotkaniu z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim. W związku z tym zapowiedział on, że chce, aby na forum zespołu trójstronnego w czwartek została przedyskutowana m.in. kwestia minimalnego wynagrodzenia w służbie zdrowia.

Wiceszef MZ przypomniał, że w czasie wysokiej liczby zakażeń SARS-CoV-2 pracownicy medyczni otrzymywali tzw. dodatki covidowe.

„W czasie, gdy był dodatek covidowy, wynagrodzenie było powiększone dwukrotnie, czyli o 100 proc. wynagrodzenia. I w chwili cofnięcia tego dodatku pensje zmniejszyły się o połowę”

– wyjaśnił Kraska. Ocenił, że to także spowodowało pojawienie się roszczeń finansowych pracowników ochrony zdrowia.

Protestujący postulują m.in. szybszy i większy niż planowany wzrost nakładów na system opieki zdrowotnej (do 8 proc. PKB), zwiększenie wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia (do poziomów średnich w OECD i UE względem średniej krajowej) i zwiększenie liczby pracowników pracujących w systemie.


- KAMPANIA SPOŁECZNA -

 


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku