°C

Cudu nie było – Stal powalczy o brąz Ekstraligi. W finale Sparta pojedzie z Motorem

fot Daniel Rutkowski
 

Stal Gorzów próbowała walczyć o odrobienie strat z Gorzowa, ale nie udało się - Motor Lublin wygrał również drugi mecz półfinału z gorzowianami 47-43 i awansował do finału PGE Ekstraligi. W wielkim finale lublinianie zmierzą się ze Spartą Wrocław, a gorzowska drużyna w walce o brąz pojedzie z Unią Leszno, która przegrała dziś we Wrocławiu ze Spartą 43-47.

Dzisiejszy mecz  Stali rozpoczął się z opóźnieniem, bo w Lublinie po południu mocno padało i tor był w nie najlepszym stanie. 20 minut po planowanym rozpoczęciu spotkania w końcu ruszył I bieg, w którym Stal zaszokowała miejscowych wygrywając 5-1. Wygrał Vaculik przed Woźniakiem, którego długo atakował Łaguta, a na końcu przyjechał Hampel. 

W biegu młodzieżowym Jasiński długo jechał drugi, ale rzutem na taśmę wyprzedził go Cierniak, Motor wygrał 5-1 i był remis 6-6. 

3 bieg i znów wygrana Stali 4-2. Wynik meczu 8-10, Stal w natarciu!

Na koniec I serii startów najpierw upadł Lampart, bieg został powtórzony w pełnym składzie, a Motor wygrał go 4-2. Było 12-12, a w dwumeczu Motor nadal prowadził 8 punktami, 61-53. 

Druga seria zaczęła się od znakomitego wyjścia spod taśmy Hampela i Buczkowskiego, którzy objechali 5-1 Vaculika i Birkemose. Motor uciekł na 17-13. Kolejny bieg i znów 5-1 dla lublinian – Michelsen i Cierniak wygrali z Woźniakiem i Thomsenem i przy szale radości kibiców Koziołki objęły prowadzenie 22-14, a w dwumeczu było już 16 punktów przewagi gospodarzy meczu(71-55). Serię zakończył remis i po 7 biegach miejscowi byli coraz bliżej wymarzonego awansu – prowadzili 25-17. 

W 8 wyścigu Michelsen pokonał niepokonanego do tej pory Zmarzlika, mieliśmy remis i 28-20 na tablicy wyników.

9 wyścig Stal wygrała 4-2, bo na ostatniej prostej Thomsen objechał Kuberę, trzeci był Woźniak, Łaguta…został pod taśmą na zdefektowanej maszynie. 30-24 dla Motoru.

Na koniec tej serii startów Zmarzlik znów wygrał, ale remis 3-3 spowodował, że Motor był coraz bliżej…Prowadził 82-68 i do szczęścia brakowało mu 8 punktów w ostatnich 5 wyścigach. 

11 bieg dramatyczny – na wejściu w II łuk upadli Woźniak i Łaguta. O ile zawodnik Stali szybko wstał z toru o własnych siłach, o tyle Łaguta długo leżał na torze po tym, jak uderzył mocno głową w dmuchaną bandę. Rosjanin został wykluczony z wyścigu, założono mu kołnierz ortopedyczny, wsiadł do karetki, ogłoszono, że jest niezdolny do dalszej jazdy, ale ambulans stał przez wiele minut na torze. Łaguta w końcu pojechał do szpitala na badania, a w powtórce Stal wygrała 4-2, a Motor prowadził 35-31. Po kolejnym wyścigu było już 38-34 i Motor potrzebował już tylko 3 punktów. 

Zdobył je już w 13 biegu i przed wyścigami nominowanymi stadion w Alejach Zygmuntowskich oszalał ze szczęścia!!! Ten wyścig w ogóle lublinianie wygrali 4-2, bo Michelsen po raz drugi pokonał Zmarzlika, a trzeci był Kubera przed Vaculikem. Po 13 wyścigu zatem było już 42-36 i święto na trybunach. 

Wyścigi nominowane były już formalnością – ostatecznie mecz skończył się wynikiem 47-43 dla miejscowych. 

Pierwsze mecze o złoto i brąz już w najbliższą niedzielę. 

 


REKLAMA


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku