°C

Ewa Rawa

2 odpowiedzi na “Ewa Rawa”

  1. Ciekawa „polityka” moderatorów – wycinanie wpisów pod wywiadem z panią kurator zawierających informacje o rządowych zaleceniach dla kuratorów w kwestii LGBT+. Rozumiem, że te platformiane dziwactwa i patologie rażą, ale przecież to platformiany prezio Czaskoski podpisał deklarację w tej sprawie, obowiązującą na obszarze naszej Stolicy jak najbardziej JAWNIE.

    Wiceminister edukacji Maciej Kopeć:
    „Rodzice mają prawo do wychowywania dzieci zgodnie ze swoimi wartościami i nie można tego prawa kwestionować. Kuratorzy będą interweniować, gdy będą sygnały od rodziców o działaniach niezgodnych z prawem.
    Po pierwsze, i chcę to mocno podkreślić: minister edukacji narodowej nie pozwoli na indoktrynację w szkołach. Są kompetencje przynależne samorządowi i te, które są przynależne organowi państwa, jakim jest MEN. To minister określa, co jest w podstawie programowej, jakie są przedmioty, jak wyglądają ramowe plany nauczania, jakie kwalifikacje mają nauczyciele. Prezydent Warszawy, każdy wójt i burmistrz ma swoje, inne określone prawem kompetencje. Wątpliwości budzi też sama deklaracja, zwłaszcza rola, jaką mają spełniać tzw. Latarnicy.
    Dlatego mazowiecka kurator oświaty zwróciła się do niego z bardzo szczegółowymi pytaniami o podstawy prawne, o to, jakie czynności mają być podejmowane w ramach działań, które pan prezydent chce przeprowadzać.
    W Prawie oświatowym wyraźnie sformułowano, kiedy rodzic ma prawo odnieść się do tego, co dzieje się w szkole. Inaczej mówiąc, to rodzic decyduje, czy dziecko chodzi na religię, czy będzie chodzić na zajęcia z wychowania do życia w rodzinie (WDŻ), itd. Rodzice decydują też o tym, czy do szkoły mogą wejść różne organizacje i prowadzić zajęcia. Mogą się one odbywać tylko za zgodą rodziców.
    Jeżeli chce się propagować w szkole inne treści, to też powinno się pytać o zdanie rodziców
    Tam, gdzie będą sygnały od rodziców, że prowadzone są działania niezgodne z prawem, na pewno będą interweniować kuratorzy.
    Wiceminister przypomniał, że zgodnie z Prawem oświatowym rodzice, a konkretnie rada rodziców, w porozumieniu z radą pedagogiczną decyduje, co znajdzie się w programie wychowawczo-profilaktycznym szkoły. Zaznaczył, że program powinien powstać na podstawie diagnozy sytuacji w szkole, być dostosowany do problemów, jakie występują w szkole oraz odpowiadać na potrzeby uczniów.
    Wiceminister przypomniał też, że zgodnie z podstawami programowymi, treści dotyczące seksualności człowieka poruszane są na lekcjach biologii oraz wychowania do życia w rodzinie. Przypomniał też, że zajęcia z WDŻ nie są obowiązkowe – uczeń uczestniczy w nich za zgodą rodziców.
    Zgodnie z konstytucją rodzice mają prawo do wychowania dziecka zgodnie ze swoimi wartościami. Nie można tego prawa kwestionować. W preambule do ustawy Prawo oświatowe jest napisane: oświata w Rzeczypospolitej Polskiej stanowi wspólne dobro całego społeczeństwa. Światopogląd rodziców może być różny. Dlatego w zajęciach z WDŻ uczeń uczestniczy za zgodą rodziców. Jeśli rodzic został zapoznany z treściami, jakie są nauczane na tym przedmiocie i godzi się na nie, to wtedy dziecko może w nich uczestniczyć. Nie ma przymusu uczestnictwa. Wartości, które wyznają rodzice są respektowane.
    Pytany, czy w podstawach programowych zawarte są treści dotyczące tolerancji i poszanowania dla osób o innej narodowościowych, rasie, wyznaniu czy tożsamości seksualnej, powiedział, że treści z tym związane przekazywane są – zgodnie z podstawami programowymi – na lekcjach z przedmiotu wiedza o społeczeństwie (WOS). Dotyczą szeroko rozumianego wychowania obywatelskiego. Dodał, że kwestie te poruszane są także na innych przedmiotach.
    Słowo tolerancja jest wielokrotnie użyte w podstawach programowych. Pojawia się także w cytowanej wcześniej preambule do ustawy Prawo oświatowe. Zgodnie z nią: „Szkoła winna zapewnić każdemu uczniowi warunki niezbędne do jego rozwoju, przygotować go do wypełniania obowiązków rodzinnych i obywatelskich w oparciu o zasady solidarności, demokracji, tolerancji, sprawiedliwości i wolności”
    Jak mówił, zasady te, zapisane w ustawie, oraz prawa rodziców zapisane w Prawie oświatowym, a przede wszystkim w konstytucji, muszą być respektowane.
    W duchu tych zasad: solidarności, demokracji, tolerancji, sprawiedliwości i wolności pisane są podstawy programowe. To, co robimy, to działania spójne, jeśli chodzi o działania dydaktyczne i wychowawcze. O wartościach trzeba mówić w sposób spójny – od przedszkola do ostatniej klasy szkoły ponadpodstawowej.

Przypominamy, że użytkowników serwisu obowiązują zasady netykiety. Rozgłośnia nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy, a w sprawach spornych może przekazać dane identyfikacyjne tj. adresy email czy IP prowadzącym postępowanie uprawnionym organom.